www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Marek Zub obserwował mecz z Podbeskidziem
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012, godz. 12:32

Podczas sobotniego meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała na trybunach stadionu Widzewa pojawił się Marek Zub. Były szkoleniowiec łódzkiego klubu obecnie pracuje w Polonii Warszawa (jest asystentem Jacka Zielińskiego). Jego wizyta była związana z tym, że za tydzień Widzew spotka się z drużyną, w której pracuje.

"W związku z problemami, jakie przed meczem dotknęły Widzew, trudno powiedzieć, żeby pokazał on w sobotę pełnie swoich możliwości. Trener musiał sporo pozmieniać w składzie, nie wszyscy zawodnicy byli w pełni sił. Spodziewam się, że przeciwko Polonii zagra nieco inna jedenastka i pewnie zaprezentuje się ona dużo lepiej" - podsumował mecz trener Zub.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012 godz. 23:52
Stary, wolnosc słowa to równiez odpowiedzialnosc za słowa.Publiczne nazwanie kogos oszustem kosztowało by Cie sporo.Nie bedę Cie o tym przekonywal .Moze trafisz kiedy na kogos kto Ci to udowodni.Nie weksluj wiec z terminu oszust na cinkciarz i przekonuj ,ze Sąd kogos za to wysmieje.Nie wysmieje tylko najwyzej odrzuci ale za oszusta potraktuje własciwie .
Obyś się kiedys nie sparzył.
Autor: Bogdan (użytkownik: 145, komentarzy: 2573)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012 godz. 22:47
To jak z klubami Lazio i Roma gdzie w faszyści arystokraci utożsamiali się z Romą, a biedota z Lazio --- drugi tekst w wyszukiwarce - nawet się nie wczytywałem

h ttp://sportandtips.blox.pl/tagi_b/4531/kibice.html

Tak samo było w Łodzi
Klub Łks uważano w kuluarach klubem typowo żydowskim mimo, że barwy miały charakter symboliczny w nawiązaniu do barw narodowych. Dziadek opowiadał jak przed wojną chodzili naparzać się z żydami z Limanki, a że była ich większość salwowali się zazwyczaj ucieczkami w okolice Bałuckiego, gdzie żyd wejścia nie miał .
Powstał Widzew - nie znam historii barw naszego klubu ale podejrzewam, że nawiązanie miała w formie przeciwstawnej.

Mój tato jeździł na mecze - u niego w knajpie na woj.polskiego stołowała się cała drużyna za czasów Żmudy.
W mojej rodzinie przy stole zasiada Jóźwiak - mąż mojej siostry - kibic Widzewa itd itd

Widzew to coś więcej aniżeli ekonomia . Wolę aby moje dziecko jeździło na 4 ligę z Widzewem niż miałaby się zatrzeć historia i charakter naszego klubu..

WIDZEW TO MY - KIBICE - nie zawsze się zgadzamy ze sobą ale wszyscy jedziemy na Widzewskim wózku od pokoleń ...
Autor: B.J.M (użytkownik: 17902, komentarzy: 1575)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012 godz. 22:20
Dzieci dorosną zaczną grać, dziadki pokończą kariery :):):)

Spoko - o nas się nie martw.
Autor: Arttur (użytkownik: 19597, komentarzy: 2815)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012 godz. 22:02
Ciekawi mnie to co piszecie. Nie mieszkam i nie mieszkałem w Łodzi, uwielbiam to miasto, mam tam wielu cennych znajomych, ale nie znam lokalnej sytuacji. Nie rozumiem animozji.

Z tego co słyszę, jest niesamowita wrogość.
- Kibicom, którzy mogliby biletami opłacić transfery do biednych łódzkich klubów, strach wyjść z mieszkania, bo sąsiad może być Wrogiem skłonnym do fizycznej przemocy.
- Firmy boją się inwestować w jeden z klubów, by nie stracić połowy klientów z Łodzi, którzy sympatyzują z drugim z klubów.
- W efekcie do Łodzi przyjeżdżają bogatsze drużyny z Krakowa, Poznania czy Warszawy i łoją niemiłosiernie łódzkie drużyny. Gdzie dwóch się bije - tam trzeci korzysta.

O co chodzi, łodzianie. Chodzi o to, by pokazać co Łódź potrafi, pokonać Warszawę, Kraków, Poznań, Wrocław - czy chodzi o to, by sąsiada upokorzyć? To jest takie polskie....

I nie mówcie mi o Interze i Romie. Póki co mamy szybki spadek ŁKS w którym grają dziadki i zagrożenie ekstraklasy w Widzewie, w którym grają dzieci...
Autor: Pawelll (użytkownik: 31606, komentarzy: 1)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 20 lutego 2012 godz. 21:44
niech Boniek połączy Lazio i Romę - ŻADNYCH POŁĄCZEŃ
Autor: B.J.M (użytkownik: 17902, komentarzy: 1575)
 
Treść:
Podpis: